czwartek, 10 listopada 2016

Podsumowanie


    Autoetnografia jest formą wyrażania siebie, narracją osobistych doświadczeń, samoobserwacją. Jest techniką otrzymywania danych, rejestrowaniem spostrzeżeń w postaci zapisu słownego. Jest formą autorefleksji i pisania w antropologii kulturowej, która skupia się na doświadczeniu badacza i łączy autobiograficzną opowieść z szerszymi kulturowymi, politycznymi i społecznymi znaczeniami i założeniami. Nigdy wcześniej nie zetknąłem się z tym pojęciem i na początku nie było to dla mnie zrozumiałe, miałem z tym pewne problemy i szczerze mówiąc do tej pory mam. Dla mnie, jako przyszłego socjologa wszystkie te zadania na pewno były cennym doświadczeniem, nie ważne czy zadania te były trudne czy łatwe. Wiadomo, jedno było łatwiejsze, drugie trudniejsze, jednak nie miałem większych problemów z żadnym z nich. Poznałem znaczenie nowych pojęć, a także zadania te przyczyniły się do poznania samego siebie. Dzięki tym zadaniom otworzyłem się na nowe rzeczy. 
W zadaniu pierwszym musiałem nieco się zastanowić jak dobrze odpowiedzieć na pytania. Część z nich była bardziej osobista więc chciałem odpowiedzieć na nie w taki sposób abym czuł się swobodnie, a jednocześnie chciałem pisać szczerze. Z każdym kolejnym pytaniem, zadaniem czułem się pewniej w tym co robiłem. Śmiało mogę napisać, że blog ten był, a może i jest nadal formą wyrażania siebie. Dzięki wspomnieniom, refleksjom, odpowiedziom na pytania/ zadania mogłem poznać lepiej samego siebie i dać się poznać drugiej osobie. Pomalutku, do przodu wykonałem zadania. Chciałem zrobić to dobrze ( nie wiem czy mi się to udało ) ze względu, że będzie to w zasięgu ręki każdego kto ma dostęp do internetu. Ważna była tutaj interpretacja. Każdy z nas, każdy kto pisał swój blog, interpretował wyniki swoich badań. W każdym zadaniu byłem obiektem badań, a jednocześnie badaczem, który musiał wyniki te zinterpretować. To również nie sprawiło mi większych problemów aczkolwiek musiałem troszkę nad tym posiedzieć, ponieważ z jednej strony myślałem sobie tak " napiszę jak napisze i nikt nie powie, że źle to zinterpretowałem bo kto będzie znal lepiej niż ja sam to co badam. No fajnie, ale to co dla mnie jest oczywiste i mało ważne, to co dla mnie jest zbędne dla kogoś może być cenną informacją". Musiałem dokonać selekcji informacji, które potem zamieściłem na swoim blogu. Podobnie było z analizowaniem blogów innych osób. Nie wiedziałem czy sposób w jaki interpretuję treści, które tam zawarli są właściwe. Nie miałem pewności, że moje wnioski są słuszne, tak samo jak i oni nie mieli pewności, że to co nam chcą przekazać zostanie zinterpretowane tak jakby tego chcieli. Był to pewien problem, który chodzi mi po głowię, szukam rozwiązania, jakby temu zaradzić ale nic sensownego mi nie przychodzi do głowy. Może gdyby nie było to tak anonimowe problem ten rozwiązałby się sam. Oczywiście są też plusy anonimowości. Sądzę, że łatwiej jest pisać o rzeczach prywatnych, intymnych, przykrych sytuacjach kiedy wiemy, że osoba czytająca nasze wpisy nie zna naszej tożsamości. Wiadomo jednak, że dla nie których będzie to problemem, a dla innych już nie, to wszystko zależy od badacza. 
    Uważam, że prowadzenie bloga jest bardzo cennym doświadczeniem. Poznanie bliżej autoetnografii może bardzo pomóc człowiekowi, a w jaki sposób to już zależy od badacza i jak ta wiedzę wykorzysta. 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz